Nie było wielu emocji podczas wczorajszej gali bokserskiej. Undercard nie zachwycał, a walka wieczoru wydawała się żartem. Nasz mistrz postanowił skupić się na obronie swojej głowy i zza podwójnej gardy próbował kontrować Palaciosa.
Pretendent również nie zachwycił. Swoją sprawność instruktora fitnesu postanowił wykorzystać do sprawnego uciekania przed konfrontacją. Był co prawda aktywniejszy, ale ciosy bite na gardę ciężko traktowac jako sposób na wygranie walki.
Kolejny raz spektakl przed walką podkręcał emocje, jednak samo starcie było wielkim rozczarowaniem.
PS. Niedoszły rywal Adamka Samuel Peter nie pozbierał się jeszcze po braciach Kliczko i zaliczył KO z Heleniusem. To chyba już koniec jego kariery, przynajmniej w pierwszej lidze wagi cięzkiej.
PS 2. Już więcej emocji niż walka Włodarczyka dostarczyło mi przesłuchanie u MO (Moniki Olejnik), ale Pani Monika notorycznie podwyższa mi ciśnienie podczas swoich programów.


